Co to jest nerwica lękowa???

Nerwica lękowa dotyczy coraz większej ilości osób. Jeśli chodzi o jej przyczyne.. cóż najczęściej wpływają na nią czynniki, zdarzenia, głębokie przeżycia, które nie dają o sobie zapomniać.

Nerwica spowodowana jest przez lęk, który jest w stanie zawładnąc naszym życiem

Advertisements
Featured post

Moja historia

Może zacznę od samego początku.

Wychowałam się w małej miejscowosci, w sumie wsi. Nigdy nie było jakoś kolorowo. Mieszkałam z mamą, tatą, bratem i dziadkami. Zawsze problem polegał na tym, że mój tata pił. Nie było to codziennie, ale spokojnie nazwała bym to alkoholizmem. Z tego wszystkiego rodziło się wiele kłótni, szczególnie między nim, a moją babcią. To było takie błędne koło- tate wkurzała babcia więc szedł sie napić, babcie wkurzało to, że pije, więc wiecznie  miała jakieś pretensje do niego, a przy okazji do mojej mamy. Pewnie zapytacie, dlaczego się nie wyprowadzilismy… no cóż. Prawda była taka, że utrzymywalismy się z roli, bydła, ptactwa itp. Moi rodzice nie pracowali poza polem, więc nie mieli jakoś szczególnie dochodow, by pozwolić sobie na wyprowadzkę. 

Życie płynęło z dnia na dzień, nie bylo idealnie, ale lubiłam w sumie swoje dzieciństwo.

Przełomowym  czasem dla nas wszystkich był rok 2005. Pod koniec lutego mojego tate strasznie zaczął boleć brzuch, ogolnie opadł z sił, często leżał w łóżku. Potem doszedł ból nogi oraz opuchlizna. Mój tata był typem człowieka, który do lekarza poszedł, jak już naprawdę musiał. Nawet wtedy, gdy wszyscy wiedzieli, że coś jest nie tak, on wciąż wzbraniał sie przed wizytą. Pewnego wieczoru( bodajże 25 lutego) było źle. Wysoka gorączka, ból, przewracanie oczami. Mama zadzwoniła po pogotowie. Doktor po oględzinach postanowił zabrać tate do szpitala

I co???

Wyrok… Nowotwór złośliwy trzustki.

Wszyscy byli załamani. Razem z mama na drugi dzień udałyśmy się do szpitala. Jakie wielkie bylo zaskoczenie, gdy okazało się, że tata już jest nieprzytomny. Biedny, podłączony to wielu aparatur, do tlenu. To był szok. Wczoraj dowiedzielismy się, ze jest chory, a dziś już nie ma z nim kontaktu. 

Było już coraz gorzej. Mama zostawała w szpitalu na noc, by być przy nim.

3.03.2005. Po mimo reanimacji, serce przestało bić na zawsze.

Ciag dalszy wkrótce….

Blog at WordPress.com.

Up ↑